/  Zdrowie

Mam ostatnio kiepski czas. Przednówek zawsze jest dla mnie trudny, a z zarwanymi przez niemowlaka nocami – podwójnie. Rozgrzebane teksty, do których zabrakło weny. Zaspane poranki, wymęczone popołudnia. Próby realizowania planów spełzają na niczym. Zamiast tracić czas na zmuszanie się, postanowiłam zrobić coś dla przyjemności. Coś całkiem innego. I to działa!